
Letnie Spotkania z Nauką w roku 2026
IM MNIEJ WIEM TYM LEPIEJ ŚPIĘ
Współczesne podważanie teorii ewolucji i ruchy antyewolucyjne
Prof. dr hab. Paweł Golik, Uniwersytet Warszawski, Wydziale Biologii oraz w Instytucie Biochemii i Biofizyki PAN
Mówiąc o katastrofalnych skutkach niedoceniania nauki najczęściej myślimy o tym, co niesie ze sobą bezpośrednie zagrożenia w życiu codziennym, na przykład o denializmie klimatycznym albo o ruchach antyszczepionkowych. Na tym jednak problemy się nie kończą. Negowanie koncepcji o podstawowym znaczeniu dla nauki jest szkodliwe dla szeroko pojmowanej kultury i cywilizacji. Jedną z takich koncepcji jest teoria ewolucji, która jest podstawą całej współczesnej biologii. Tymczasem w badaniach opinii publicznej około 40% respondentów w Polsce nie akceptuje w pełni tej teorii (a w USA liczba ta przekracza 50%). W wielu krajach, w tym w Polsce, prężnie działają organizacje i fundacje, których głównym celem jest zwalczanie ewolucjonizmu, a podobnie jak w słynnym „małpim procesie” sprzed ponad 100 lat, dyskusje z przeciwnikami teorii ewolucji wciąż mogą skończyć się na sali sądowej. Chciałbym zastanowić się, dlaczego ta właśnie teoria naukowa budzi wciąż tak powszechny, choć nie podzielany przez naukowców opór i spojrzeć na krajobraz ruchów antyewolucyjnych. Postaram się też wyjaśnić, dlaczego jest to zjawisko niebezpieczne, nie tylko dla samej nauki.
Konsekwencje marginalizowania głosu kobiet-badaczek w historii nauki
Prof. dr hab. Beata Możejko, Uniwersytet Gdański, Wydział Historyczny
W minionych epokach nie tylko ograniczano kobiety w dostępie do edukacji uniwersyteckiej i kariery akademickiej, ale też lekceważono ich dokonania na polu nauki. Kobiety, nawet jeśli zdobyły stopnie i tytuły naukowe, mogły asystować, pomagać, ale samodzielne badania i przywilej bycia cytowanymi pozostawały poza ich zasięgiem. Zmiany w XXI wieku wydają się niwelować te różnice. Czy tak jest naprawdę? Czy wyniki badań prowadzonych przez kobiety są promowane i doceniane?
Rola wiedzy eksperckiej w procesach zarządzania miastami
Prof. dr hab. Iwona Sagan, Uniwersytet Gdański, Zakład Geografii Społeczno-Ekonomicznej
Polityka miejska i regionalna jest obszarem, w którym decyzje władz samorządowych, państwowych oraz aktorów gospodarczych mają bezpośredni wpływ na jakość życia mieszkańców, rozwój gospodarczy, środowisko i bezpieczeństwo społeczne. Jednym z ważnych pojęć wykorzystywanych do analizy procesów zarządzania miastami jest koncepcja reżimów miejskich. Zakłada ona, że realna władza w mieście nie należy wyłącznie do formalnych instytucji samorządowych, lecz powstaje w wyniku współpracy elit politycznych, biznesowych oraz innych wpływowych grup interesu. Reżimy miejskie tworzą więc sieci powiązań, których celem jest realizacja określonej wizji rozwoju miasta, często podporządkowanej wzrostowi gospodarczemu, inwestycjom i konkurencyjności, których największymi beneficjentami są podmioty wchodzące w skład tej nieformalnej koalicji władzy.
Problem pojawia się wtedy, gdy interesy dominujących grup zaczynają przeważać nad wiedzą naukową, potrzebami społecznymi lub ostrzeżeniami ekspertów. Reżimy miejskie skupione na wzroście gospodarczym mogą marginalizować ostrzeżenia naukowców, jeśli ograniczają one możliwości inwestycyjne lub zwiększają koszty realizacji projektów. Wiele badań wskazuje, że w polityce miejskiej i regionalnej dochodzi do ignorowania wyników badań naukowych dotyczących m.in. zmian klimatycznych, suburbanizacji, jakości powietrza, transportu publicznego czy ładu przestrzennego. Dokumenty strategiczne dotyczące polityki miejskiej podkreślają konieczność prowadzenia rozwoju w sposób zrównoważony i oparty na wiedzy eksperckiej, jednak praktyka zbyt często odbiega od tych założeń. W efekcie jakość życia mieszkańców pogarsza się.
Koncepcja reżimów miejskich pomaga zrozumieć, dlaczego wiedza ekspercka bywa marginalizowana, a podejmowane decyzje są często wynikiem układu interesów politycznych i ekonomicznych, a nie wyłącznie racjonalnej analizy naukowej.